Pomysły na newsletter: jak je zawsze mieć

Chyba każdy zna takiego typa albo typiarę.

Nowe treści potrafi wykaszlnąć jeszcze przed śniadaniem.

I zawsze ma pomysły na kolejnego maila, bloga, film na YouTube czy rolkę na Insta.

Dzisiaj Ci pokażę jak to robią.

Dzięki temu nie będziesz się już gapić w kursor jak sroka w gnat i zastanawiać o czym masz napisać. Bo zawsze będziesz mieć pomysły na newsletter.

Za chwilę pokażę Ci:

  • jak stworzyć bazę z pomysłami,
  • co zrobić żeby ona działała,
  • skąd brać te pomysły,
  • i dlaczego ChatGPT niekoniecznie Ci tutaj pomoże.

Lecimy 👇

Nie nadajesz się do pracy na etacie?

Zapisz się do Sololettera – newslettera, w którym pokażę Ci jak stworzyć jednoosobowy biznes wspierający Twój styl życia.

I jak się nie zajechać przy okazji 🫠

    Podstawowe informacje dotyczące ochrony danych

    Krok 1: stwórz prostą „bazę”

    Na początek wybierz sobie jakieś miejsce, w którym znajdą się Twoje pomysły na newsletter.

    To może być na przykład:

    Niech to będzie coś, czego już używasz i co już znasz. Ja używam w tym celu bazy w Notion.

    Notion jest super, bo każdy nowy pomysł na liście jest od razu osobnym dokumentem. Dzięki temu mogę napisać newsletter bezpośrednio w Notion.

    Pomysły na treści: przykład bazy w Notion

    Krok 2: zadbaj o łatwy dostęp do „bazy”

    Chodzi o to, żeby dodanie nowego pomysłu zajęło Ci maksymalnie kilkanaście sekund.

    Możesz to zrobić na przykład tak:

    • zainstaluj też aplikację na telefonie, by mieć dostęp do bazy ze smartfona,
    • dodaj skróty na pulpicie, albo w przeglądarce,
    • zainstaluj odpowiedni plugin do przeglądarki (jeżeli jest).

    Ja używam Notion, więc oto co zrobiłam:

    • mam aplikację Notion na telefonie ze skrótem bezpośrednio do bazy pomysłów,
    • bazę pomysłów dodałam do ulubionych w Notion, żebym nie musiała jej szukać,
    • zainstalowałam plugin „Save to Notion” w Chrome.

    I najlepszy z tego wszystkiego, to jest ten plugin.

    Pozwala mi na ekstremalnie szybkie dodawanie pomysłów do bazy, gdy przeglądam treści w internecie.

    Po prostu gdy trafię na coś ciekawego wystarczy, że odpalę wtyczkę, a ona doda przeglądaną stronę do bazy jako pomysł.

    Plugin Save to Notion w Chrome

    Krok 3: dodawaj pomysły na newsletter regularnie (oraz skąd je brać)

    Masz już bazę i łatwy dostęp do niej z kilku urządzeń. Teraz możesz zacząć dodawać pomysły. Ale skąd je brać?

    Mam dwie metody, a pierwszą z nich nazwiemy roboczo metodą „przy okazji”.

    „Przy okazji”

    „Przy okazji” to wtedy, kiedy wcale nie szukasz pomysłów, a one przychodzą.

    Czytasz jakiś newsletter albo artykuł i masz własne przemyślenia i perspektywę na dany temat? Dodaj go do bazy.

    Ktoś z Twojej społeczności zadał Ci pytanie? Dodaj je do bazy. To pytanie może być tematem Twoich kolejnych treści.

    Przykłady:

    • pytania ze społeczności (nie tylko Twoich, ale także jakichś innych grup np. na Facebooku),
    • newslettery, które subskrybujesz,
    • artykuły, które czytasz.

    Na tym etapie najważniejsze jest, żeby wyrobić sobie nawyk dodawania wszystkich takich pomysłów do listy.

    Dlatego dostęp do bazy musi być łatwy i możliwy także z telefonu. Nigdy nie wiesz gdzie i kiedy spłynie na Ciebie jakiś fantastyczny pomysł.

    I dlaczego akurat w toalecie.

    Tą metodą zbieram najwięcej pomysłów.

    Research

    Moja druga metoda to regularny research. Czyli siadam i przez pół godziny szukam pomysłów. W tym celu odwiedzam takie miejsca jak:

    • społeczności i grupy tematyczne,
    • profile na Instagramie osób zajmujących się podobną tematyką,
    • kanały YouTube mówiące o podobnych tematach co ja.

    A potem sprawdzam jakie treści miały największe zaangażowanie. Interesują mnie także komentarze i pytania do danego materiału.

    Zarówno te pytania jak i same treści mogą być zalążkiem nowych maili w moim newsletterze.

    Ej, a co z ChatGPT?!?!

    Jesteśmy soloprzedsiębiorcami. Mamy ograniczoną ilość czasu i bardzo starannie musimy wybierać jakim zadaniom go poświęcimy.

    Jeżeli więc masz stworzyć nową treść, to dobrze by było, żeby ona komuś rzeczywiście służyła.

    Jeżeli Twoje pomysły biorą się z pytań w Twojej społeczności oraz angażujących treści innych twórców, to wiesz, że są komuś potrzebne.

    A ChatGPT wypluje Ci po prostu jakieś pomysły. I tak je musisz potem zweryfikować i się zastanowić czy mają sens. I czy to na pewno pomysł na maila, a nie na przykład na cały kurs.

    Mi szybciej idzie przejrzenie treści innych twórców i wyłowienie z komentarzy powtarzających się pytań.

    A już najlepiej wyrobić sobie nawyk notowania pytań Twoich potencjalnych i obecnych subskrybentów na bieżąco.

    Wnioski

    Twórcy, którzy nie mają problemu z pomysłami na treści, to nie są żadni magicy.

    Wiedzą natomiast, że pomysły trzeba zbierać. I to najlepiej na bieżąco.

    Wiesz już jak:

    • stworzyć własną bazę pomysłów (i gdzie),
    • dlaczego ważny jest łatwy dostęp do bazy,
    • skąd brać te pomysły,
    • i dlaczego to, co wypluje ChatGPT musimy zweryfikować.

    Dzięki takiej bazie wystarczy, że następnym razem gdy zabierzesz się do pisania maila, po prostu wybierzesz pomysł z listy.

    Biznes bez pracowników ⛵️

    Zapisz się do Sololettera – newslettera, w którym pokażę Ci jak stworzyć jednoosobowy biznes wspierający Twój styl życia.

    I jak się nie zajechać przy okazji 🫠

      Podstawowe informacje dotyczące ochrony danych

      Dodaj komentarz