Rezygnacje z newslettera: dlaczego to dobrze, że się wypisują

Najgorsza rzecz, jaką można sobie zrobić?

Odpalić nowy newsletter i włączyć powiadomienia o rezygnacji z newslettera.

Żeby za każdym razem gdy ktoś się wypisze, dostawać minizawału.

Ja tak zrobiłam 5 lat temu 🫠

Dzisiaj wiem, że choćbym stanęła na rzęsach i zrobiła piruet, ludzie będą rezygnować z newslettera.

I że nie warto tego obsesyjnie śledzić, bo często to wręcz dobrze, że rezygnują.

Dzisiaj pokażę Ci:

  • dlaczego ludzie rezygnują z newsletterów,
  • dlaczego to dobrze (a dlaczego czasami nie),
  • jak sprawdzać czy problem leży w newsletterze.

Wskakuj na pokład i lecimy ⛵️.

Nie nadajesz się do pracy na etacie?

Zapisz się do Sololettera – newslettera, w którym pokażę Ci jak stworzyć jednoosobowy biznes wspierający Twój styl życia.

I jak się nie zajechać przy okazji 🫠

    Podstawowe informacje dotyczące ochrony danych

    Dlaczego ludzie wypisują się z newslettera

    Możliwe powody podzieliłam na kilka grup👇

    Nigdy nie chcieli czytać Twojego newslettera

    Możesz się więc zastanawiać po co więc dołączyli.

    To się może zdarzyć jeżeli:

    • oferujesz nietrafiony lead magnet (czyli taki, który zainteresuje osoby niekoniecznie zainteresowane Twoim newsletterem),
    • zapisujesz ludzi do newslettera przy jakiejś innej okazji bez ich wyraźnej wiedzy lub zgody.

    Spodziewali się czegoś innego

    Ludzie będą rezygnowali z Twojego newslettera, jeżeli to co obiecujesz na stronie zapisu rozjeżdża się z tym, co rzeczywiście dostają.

    Zrezygnują także, jeżeli kusisz ich niesamowitą wiedzą i edukacją, a na dzień dobry częstujesz ich tygodniową kampanią sprzedażową Twojego produktu.

    To nie tak, że nie możesz sprzedawać w newsletterze.

    Można. A nawet trzeba.

    Ale Twoi subskrybenci muszą się tego spodziewać.

    Daj znać ludziom w momencie zapisu, że będzie dużo darmowego dobra. Ale także, że nadejdzie dzień, kiedy zaoferujesz im jakiś produkt.

    Pamiętaj też, że jeżeli ktoś zapisuje się na lead magnet o robieniu na drutach, to niekoniecznie musi być też zainteresowany szydełkiem. To możesz ogarnąć segmentacją.

    Forma im nie podchodzi

    Maile są dla nich za długie, lub za krótkie, napisane niezrozumiałym językiem, albo w nieciekawy sposób.

    Z długością maili nie ma co walczyć, każdy lubi co innego.

    Ale na pewno można popracować nad tym, żeby maile lepiej się czytało.

    Jeżeli chcesz poczytać o tym więcej, to wpadnij tutaj. Znajdziesz tam podpowiedź co możesz zrobić bez robienia magistra z polonistyki (i dlaczego lepiej nawet nie umieć pisać).

    Są już w innym miejscu

    Załóżmy na chwilę, że prowadzisz newsletter dla osób zaczynających robić na drutach.

    Pokazujesz tam podstawowe ściegi i wzory. Głównie na szaliki i koce.

    Czyli bardzo proste rzeczy.

    Prędzej czy później część Twoich czytelników będzie już potrafiła samodzielnie zrobić szalik. Niektórzy pewnie obdarują szalikiem pod choinkę całą swoją rodzinę, sąsiadkę z trzeciego piętra i instruktora zumby.

    I zapragną w końcu zrobić sweter.

    Wtedy prawdopodobnie zostawią Twój newsletter, bo to o czym piszesz, będzie już dla nich za proste.

    Dostają za dużo maili

    Nie chodzi mi o to, że od Ciebie. Chodzi mi o to, że niektórzy otwierają skrzynkę a tam 2137 nieotwartych newsletterów od różnych osób.

    I pewnego dnia pałka się przegła i taka osoba na przykład hurtowo wypisuje się ze wszystkich newsletterów.

    Albo przynajmniej tych, których od dawna nie otwiera.

    Dlaczego to dobrze, że się wypisują

    Bo wcale nie potrzebujesz na newsletterze ludzi niezainteresowanych tym, co robisz.

    Twoje treści nie są dla wszystkich i to jest totalnie spoko. I nie trzeba panikować.

    Gdy osoby niezainteresowane Twoim newsletterem wypiszą się, to:

    • zaoszczędzisz, bo płacisz za dodatkowych subskrybentów na Twojej liście,
    • statystyki Twoich maili będą wyglądały lepiej,
    • większy % osób na Twojej liście będzie kupował Twoje produkty.

    Jest jedna sytuacja, w której to niedobrze, że ludzie się wypisują.

    Wtedy, kiedy z newslettera rezygnują Twoi potencjalni klienci. Albo ludzie z którymi z innych powodów chcesz pozostać w kontakcie.

    Na szczęście możesz temu zapobiegać.

    Co możesz zrobić

    Zbierać feedback o Twoim newsletterze, żeby nie obudzić się z ręką w nocniku.

    Po pierwsze, stale monitoruj podstawowe statystyki, czyli otwarcia i kliknięcia Twoich maili.

    Po drugie, regularnie wypisuj z listy osoby, które wyraźnie nie są zainteresowane Twoim newsletterem.

    Tak, nie pomyliłam się, WYPISUJ. Tylko najpierw się do nich odezwij i upewnij się, że rzeczywiście nie czytają Twoich maili.

    A po trzecie, zbieraj informacje, którymi dzielą się Twoi czytelnicy. Większość systemów takich jak ConvertKit czy Mailerlite pozwala na zobaczenie powodu rezygnacji z newslettera.

    O ile osoba, która z niego zrezygnuje, go poda.

    Poza tym to trochę późno. Lepiej zapytać, jeszcze zanim zrezygnują.

    Możesz sobie zaimplementować bardzo prosty system do tego. Coś takiego ma Marek Jankowski w swoim newsletterze.

    Po prostu na samym dole maila zobaczysz taką sekcję:

    Sekcja z oceną danego wydania newslettera w mailach u Marka Jankowskiego.

    Po kliknięciu na wybraną opcję dostaniesz możliwość rozwinięcia odpowiedzi.

    Wystarczy, że po prostu stworzysz trzy formularze w Tally.so i podlinkujesz każdy z nich do odpowiedniej opcji. Dzięki temu feedback będzie się zbierał niemal sam.

    Ja u siebie zrobiłam coś podobnego:

    Blok z feedbackiem w mailach w moim Mocarnym Newsletterze

    A od zeszłego tygodnia można także dodać komentarz, jak u Marka:

    Przykład z okienkiem do umieszczenia feedbacku w Mocarnym Newsletterze

    Dzięki temu mam nadzieję wyłapać wcześniej, jeżeli mój newsletter nie będzie rezonował z czytelnikami.

    Podsumowanie

    Z dzisiejszego artykułu wiesz, że nie warto obsesyjnie śledzić rezygnacji z Twojego newslettera. Oraz:

    • dlaczego zdarzają się rezygnacje z newslettera,
    • że często to dobrze, że ludzie rezygnują,
    • że nie wszystkie powody rezygnacji są związane z Twoim newsletterem,
    • jak zbierać feedback na temat newslettera.

    Dlatego jeżeli masz powiadomienia o rezygnacji z newslettera, wyłącz je.

    I zacznij po prostu zbierać feedback od swoich czytelników, żeby móc coś poprawić w swoim newsletterze.

    Biznes bez pracowników ⛵️

    Zapisz się do Sololettera – newslettera, w którym pokażę Ci jak stworzyć jednoosobowy biznes wspierający Twój styl życia.

    I jak się nie zajechać przy okazji 🫠

      Podstawowe informacje dotyczące ochrony danych

      Dodaj komentarz